Bardzo fajna inicjatywa. Im więcej się dzieje na ul. Wschodniej, w tym zapomnianym przez miasto zakątku, tym lepiej. Pierwsza część, odszarzanie, przypominała mi jednak trochę niemy film. Kiedy na ulicy pojawiały się kolorowe plamy zabrakło nośnej informacji dla obserwatorów co i dlaczego się dzieje.
Najbardziej podobał mi się występ zespołu muzycznego / fragment na filmiku niżej.
Muzycy przy pomocy niekonwencjonalnych instrumentów swobodnie tworzyli nie tylko muzykę ,ale również w tych starych murach magiczny nastrój. Projekt artystyczny pani Aleksandry Ignasiak / a podobne dzieją się na całym świecie / uświadamia wszystkim, że każdy może swoim działaniem poprawiać, upiększać i tworzyć bardziej kolorową przestrzeń wokół nas.
Byliśmy tam, a co widzieliśmy zobaczcie sami:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz